Rozmawiasz przez telefon. Właśnie próbujesz ustalić ostatnią rzecz, kiedy słyszysz: „Mamo! Mamo, zobacz!”. Dziecko zbudowało garaż z klocków i chce Ci go pokazać. Teraz.
Chcesz dokończyć rozmowę i jednocześnie usłyszeć, co jest dla niego ważne. Jak zrobić miejsce na obie potrzeby?
Zacznijcie od prostego sygnału, krótkiego czekania i dotrzymywania obietnicy: „Za chwilę cię posłucham”.
1. Umówcie się na sygnał „chcę coś powiedzieć”
Wyjaśnijcie go w spokojnej chwili, przed kolejnym telefonem czy spotkaniem.
Możesz zaproponować:
„Kiedy rozmawiam, a ty chcesz mi coś powiedzieć, możesz delikatnie położyć rękę na moim przedramieniu. Dotknę twojej dłoni, żeby pokazać, że cię zauważyłam”.
Jeżeli dziecko nie lubi takiego kontaktu, wybierzcie inny sygnał: podniesioną rękę albo podejście i powiedzenie „mam coś do powiedzenia”.
Przećwiczcie to w zabawie. Udawaj, że rozmawiasz przez telefon, zauważ sygnał i po jednym zdaniu odwróć się do dziecka: „Już jestem. Co chcesz mi pokazać?”.
Potem zamieńcie się rolami. Teraz Ty masz pilną wiadomość o wyjątkowo śmiesznym ziemniaku.
2. Pokaż, że zauważasz — i naprawdę wróć
Sam sygnał nie wystarczy, jeśli po nim dziecko długo nie doczeka się odpowiedzi.
Zamiast kolejnego „zaraz” spróbuj powiedzieć:
„Widzę, że chcesz mi coś powiedzieć. Skończę to zdanie i cię posłucham”.
Na początek niech czekanie będzie naprawdę krótkie. Dokończ zdanie, zrób pauzę i wróć do dziecka zgodnie z zapowiedzią.
Jeśli rozmowa będzie dłuższa, nazwij to uczciwie: „Potrzebuję jeszcze porozmawiać. Powiedz mi, czy potrzebujesz teraz pomocy”. Nie obiecuj krótkiej chwili, jeśli wiesz, że nie możesz jej dotrzymać.
3. Pobawcie się w rozmowę na zmianę
Usiądźcie z pluszakiem. Osoba, która go trzyma, mówi jedno krótkie zdanie, a potem przekazuje go dalej.
Możecie opowiadać:
- co dziś Was rozśmieszyło;
- jaki dźwięk lubicie;
- co zabralibyście na piknik dla smoków.
Nie trzeba odpowiadać na temat ani wymyślać czegoś szczególnego. Można również powiedzieć „pas” i oddać pluszaka.
Wystarczy kilka wymian. Zakończcie, zanim zabawa zmieni się w obowiązek. Pluszak jest pomocą podczas ćwiczenia — w codziennej rozmowie każdy może zabrać głos bez niego.
4. Daj dziecku doświadczyć bycia wysłuchanym
Kiedy dziecko opowiada, spróbuj nie kończyć za nie zdań, nie poprawiać każdego szczegółu i nie dokładać od razu własnej historii.
Zostaw chwilę na znalezienie słowa. Możesz zapytać: „Chcesz opowiedzieć coś jeszcze?”.
Dorośli też czasem wchodzą komuś w słowo. Jeśli tak się zdarzy, wystarczy:
„Przerwałam ci. Dokończ, słucham”.
Nie musimy prowadzić każdej rozmowy idealnie. Możemy pokazywać, jak do niej wrócić.
5. Ustalcie, kiedy trzeba przerwać od razu
Umówiony sygnał nie obowiązuje w sytuacji zagrożenia ani wtedy, gdy dziecko potrzebuje pilnej pomocy.
Powiedz wprost:
„Jeśli coś cię boli, coś niebezpiecznego się dzieje albo potrzebujesz pomocy teraz, powiedz od razu. Nie musisz czekać”.
Podaj konkretne przykłady: ktoś się przewrócił, młodsze dziecko wzięło do buzi mały przedmiot, pilnie trzeba skorzystać z toalety.
Jeśli dziecko nie wie, czy sprawa jest pilna, może podejść i powiedzieć. Nie musi najpierw samodzielnie rozstrzygać, czy wolno mu przerwać.
A jeśli znów wejdzie Ci w słowo?
Przypomnij umowę krótko, bez wykładu:
„Słyszę cię. Dokończę zdanie i będzie twoja kolej”.
Możesz też zauważyć, że tym razem czekanie było za długie albo dziecko potrzebuje Twojej bliskości. Umowę można uprościć i spróbować ponownie przy innej okazji.
W podejściu Smoczka Zen uważność ma miejsce również w zwyczajnej rozmowie: kiedy zauważamy drugą osobę, słuchamy jej i znajdujemy przestrzeń na własne słowa. Temat możecie podjąć także podczas wspólnego czytania książki „Uważne mówienie”.
Na dziś wybierzcie jeden sygnał „chcę coś powiedzieć” i przećwiczcie go w krótkiej zabawie. Potem zamieńcie się rolami — dorosły również potrzebuje poćwiczyć czekanie.